Nuty zapachowe
- Podstawafigi
- Sercekawior
- Bazadrewno figowe
»
Rodzaje i pojemności
- Chciałbyś to mieć? dodaj do listy na chce.to
raingirl
Mugler bez wątpienia tworzy arcydzieła. Tak jest i w przypadku Womanity. Zapach zaraz po nałożeniu straszliwie krzyczy - lekkie nuty owocowe niemal realnie szczypią w nos. Niecodzienność kryje się w "pomieszaniu" woni - czuć zarówno słodkie, jak i słone i lekko kwaśne nuty, nawet odrobinę gorzkich. Kobiecy i elegancki. Mugler kolejny raz nie zawiódł swoich fanów. Ja osobiście niestety muszę pozostać przy testach perfumeryjnych - od posiadania własnego flakonu skutecznie mnie odwiódł mnie fakt, iż jest coś w Womanity, co było również w Eau de Star - mojej największej i jedynej zapachowej traumie życia...
- Ocena ogólna
- Trwałość
- Jakość
- Plusy"kosmiczny" flakon, trwałość, dobra jakość
- Minusybrak
toile_de_jouy
Kolejny zapach Muglera i, tym samym, kolejny sukces komercyjny. Całkiem, zresztą, zasłużony - słodka, niemal przejrzała, ocukrzona figa (oraz kilka innych, tajemniczych nut owocowych) ustępuje z czasem miejsca rześkiej, słonawej "rybiości", czyli ciemnym kawiorowym kulkom., którym znowuż towarzyszą lekkie, nienarzucające sie cytrusy. Drewno figowe jest nieco gorzkie i bardzo słoneczne (podejrzewam, że może mu towarzyszyć kremowy, mięciutki powiew oparów drewna sandałowego). Podsumowując: Womanity to kompozycja radosna, optymistyczna, nieprzesadnie świeża i z całą pewnością będzie perfumowym hitem nadchodzących miesięcy. :)
- Ocena ogólna
- Trwałość
- Jakość
- Plusypo raz pierwszy w Polsce w momencie premiery pojawiają się Muglerowe "dziesiątki", umożliwiające zakkup osobom z mniej zasobnym portfelem, dobra jakość, na każdą okazję, ładny flakon
- Minusynieco kiczowata butelka :), słaba trwałość
Komentarze do opinii toile_de_jouy
toile_de_jouy
No i polubiłam. :) Rozsmakowałam się w słoności kawiorowej połączonej z figami. To nadal nie jest moja ulubiona woda (ani nawet żadna z Top 10), ale noszenie jej sprawia mi dużą przyjemność. Nawet do designu "setkowego" flakonu się przekonałam... ;)
fraupilz
Pierwsza myśl: ale dziwadło! Druga: skoro tak, to do mnie pasuje... Słodko-gorzko-słony, potem znowu słodki, inny niż wszystko. Jeden z tych szalonych pomysłów, które okazują się trafiać w dziesiątkę. Do tego zakochałam się w steampunkowym flakonie. Na pewno pokuszę się o 10 ml.
- Ocena ogólna
- Trwałość
- Jakość
- Plusytrwałość, dobra cena, dobra jakość, na każdą okazję, ładny flakon
- Minusygłupia "ideologia" - ładny zapach, ale nie kojarzy mi się zupełnie z "solidarnością jajników"...
swish
Zwariowany po prostu. Podpisuję się pod powyższymi opiniami. Jest słono-słodki, nieelegancki, ale szalony i dziki. Innowacja w świecie perfum. Mugler to wielki odkrywca i kreator rzeczywistości. Też uwielbiam tego pana. Jednakże ten zapach jest kompletnie nie w moich tonach.
- Ocena ogólna
- Trwałość
- Jakość
- Plusytrwałość, dobra cena, dobra jakość, ładny flakon
- Minusyzbyt intensywny
Ziu
Przy pierwszym zetknięciu się z Womanity byłam przerażona, tak bardzo odpychający był dla mnie ten zapach, ze zupełnie nie rozumiałam zachwytu nim wśród wielu kobiet. Jednak po pewnym czasie nuta kawioru, przestała mnie drażnić a zaczęła intrygować. Całość stała się ciekawa i wyrafinowana.Ale do mnie ten zapach zwyczajnie nie pasuje, albo to ja nie pasuję do niego.
- Ocena ogólna
- Trwałość
- Jakość
- Plusytrwałość, dobra jakość, ładny flakon
- Minusyzbyt intensywny
Dianthus
Na początku była fascynacja projektem flakonu - gotyk, punk, art deco? i ten róż! Hipnotyzująca mieszanka sugerowała że właśnie zaczyna się dla mnie nowa przygoda...Z nieufnością zabrałam się do testowania zawartości Womanity. Okrzyknięta przez wielu na całym świecie mianem najpaskudniejszej karykatury dzieła perfumiarstwa, niesmacznego żartu, kusiła nadal opiniami usidlonych jej czarem miłośników. Czy czuliście kiedyś ulgę po wylaniu fali łez lub chciało wam się biec po nadmorskiej plaży w impulsie nieskrępowanej wolności? A może kojarzycie aromat orzeszków z czekolady "z okienkiem"? Nie spotkałam perfum wywołujących wśród użytkowników równie odjechanych wizji i porównań :)... W pierwszej kolejności(ze względu na moją wrodzoną ostrożność) psiknięcie zaliczył blotter. Wąchając potem w spokoju wszystkie papierkowe zdobycze tego dnia dziękowałam swojemu instynktowi że Womanity się na mnie nie znalazła. "Teksańska masakra piłą motorową" - to właśnie przyszło mi do głowy jako pierwsze. Przerażona dziewczyna kryjąca się gdzieś w hangarze na pustynnych równinach USA. Panika i wszechobecny skwar, brak dróg ucieczki i...uzależniłam się wtedy od wąchania blotterka :D. Z czasem zapach zaczął mi trochę przypominać mój własny podczas wakacyjnych rajdów terenowych, gdzie zapach kurzu polnych dróg miesza się ze słonym potem, świeżą lecz w jakiś sposób "organiczną" woda z jeziora parującą na skórze i słodyczą młodości kobiecego ciała... W Womanity jest coś słono-słodko-mleczno-miękkiego, obecne naraz i w każdej fazie zapachu (jak twierdzi wielu mężczyzn, taki właśnie jest zapach kobiety). Ze swpomnianego w nutach kawioru jest słona świeżość i odrobina goryczy, słodycz daje owoc figi, a mleczną miękkość i zdecydowanie drzewną bazę liście figowca. Noszony wiele godzin zapach traci na mocy, pozbywa się goryczy pierwszych nut i wtapia w zapach właścicielki powodując uczucie komfortu i bezpieczeństwa. Lecz ilu ludzi tyle opinii. Jednak z całą pewnością sięgając po Womanity należy mieć odwagę i być przygotowanym na każdy scenariusz. Moje love story trwa już rok :).
- Ocena ogólna
- Trwałość
- Jakość
- Plusykontrowersyjny, płynący pod prąd, trwałość, dobra jakość, na każdą okazję, ładny flakon
- Minusypowoduje uzależnienie :), za duża cena
ilonaa
Czym jest dla T.Muglera kobiecość?Przeciwstawnymi biegunami.Ujarzmieniem dwóch różnych żywiołów.Wahaniem pomiędzy przeciwieństwami.Kontrowersyjny Thierry Mugler stworzył niebanalną kompozycję.Zmieszał słodką figę z morskimi akordami pokazując w ten sposób różne oblicza kobiety.Słone i słodkie.Zaskakuje mnie swoimi wyobrażeniami.Tak dzieje się,gdy mężczyzna próbuje zgłębić naturę kobiecości.Efekt jest czasem dziwaczny.W przypadku Womanity na pewno.Początek kompozycji zaczyna się cytrynowo,ale bardzo krótko.Zaraz po cytrynie wchodzi figa przysypana cukrem i w tej samej chwili sól.I tak naprzemiennie.Sól,figa.Sól,figa.Myśląc o Womanity ukazuje mi się pewna scenka rodzajowa.Upalny dzień.Żar leje się z nieba.Nadmorska plaża.Na rozgrzanym od słońca piasku siedzi wsparta na łokciu dziewczyna.Wpatruje się w morze.Nagie,nagrzane ciało posmarowała owocowym olejkiem do opalania.Kropelki potu zmieszane z morską wodą spływają po twarzy.Zaraz znowu pójdzie pływać. Na mojej skórze zapach po około 2-3 godzinach staje się syntetyczny,jakiś sztuczny i nie do określenia.Nie mogłam go wąchać.Musiałam zmyć.Próbę ponawiałam kilka razy z podobnym skutkiem.Womanity nie przemawia do mnie.Nie mój rodzaj estetyki.
- Ocena ogólna
- Trwałość
- Jakość
- Plusytrwałe,dobra jakość,ładny flakon, trwałość, dobra jakość, ładny flakon
- Minusynie dla mnie
- Strony
- 1



