Issey Miyake A Scent
Oceny perfum Issey Miyake A Scent
Nuty zapachowe
- Podstawacytryna, werbena
- Sercehiacynt, jasmin
- Bazagalbanum drewno cedrowe
»
Rodzaje i pojemności
- Woda toaletowa, 50 ml porównaj ceny 189.00 zł
- Woda toaletowa, 30 ml porównaj ceny 149.00 zł
- Chciałbyś to mieć? dodaj do listy na chce.to
- Brak multimediów
raingirl
Otwarcie, bez bicia, po raz kolejny przyznaję się, że nie lubię tak zwanych "świeżaków", niektóre z nich wręcz pogardliwie i brzydko nazywam "odświeżaczami łazienkowymi". Na mojej półce perfumowej królują zapachy ciężkie, słodkie i jak to określa moja mama "ekscentryczne" (cokolwiek chciała tym słowem wyrazić). Wielki kontrast w tym momencie powstaje, jeśli wziąć pod uwagę moje uwielbienie, oddanie i miłość od pierwszego "niuchnięcia", w ktore to trzy rzeczy wpadłam po uszy prawie natychmiast po umieszczeniu na nadgarstku pierwszej kropelki Scent. Czułam się trochę jak myśliwy, który wybrał się zapolować na lisa. Tylko, że z lisiej nory wypadł wielki niedźwiedź, który owego myśliwego kompletnie wdeptał w ziemię i zostawił na pastwę gigantycznego zaskoczenia. Zaskoczenia magią, jaką udało się zamknąć w tym prostym flakoniku, bo Scent jest nienapisaną symfonią tego, co można ująć pod pojęciem "zielony, świeży zapach". Na kruchutkim rusztowaniu tych trzech słów, które w perfumeriach zwykle kierują w stronę półek z zapachami często płaskimi i banalnymi w formie, tym razem udało się rozpiąć transparent tak bogaty w treść, że wypada tylko postawić gigantyczny znak równości pomiędzy "zielony" a Scent. Od pierwszego akordu po ostatnią kroplę ZIELEŃ. Czysta, nieskażona, soczysta, kapiąca sokami, jędrna i oddychająca zieleń. Las, łąka rozgrzana letnim słońcem, zielony brzeg rzeki, kwitnący jaśmin, gubiący białe płatki na wietrze... niesamowite, że tak oszczędnie dobierając nuty zapachowe można wyczarować zapach jednocześnie prosty i przebogaty, wibrujący, zmienny i po prostu WSPANIAŁY. Intrygujący pomysł na nazwę. W połączeniu z prostym, wysmakowanym flakonem tworzy ona całość, która może jest wyśnionym koszmarem każdego speca od marketingu, to jednak mnie bardzo "bierze"... SCENT - tak pachnie natura.
- Ocena ogólna
- Trwałość
- Jakość
- Plusyani grama cyrtusów! ani grama odświeżacza! 100% zieleni!, trwałość, dobra cena, dobra jakość, ładny flakon
- Minusyjeszcze go nie mam i muszę molestować egzemplarze testerów...
Mullingarynka
Trawa... ale nie taka swieża wiosenna tylko raczej letnia i przypalona już słońcem. Świeże, czuje bardzo wyraznie hiacynta. Miłośniczkom "zielonych" zapachów napewno przypadnie do gustu. Stosunek do tego typu perfum mam raczej obojętny. Od czasu do czasu lubię nimi pachnieć ale po pewnym czasie brak mi słodyczy:)
- Ocena ogólna
- Trwałość
- Jakość
- Plusyprosty flakon oddający to co jest wewnątrz, raczej trwały, ładny flakon
- Minusyzapach może się nudzić po dłuższym użytkowaniu
fraupilz
Zapach początkowo zachęcił mnie cytrusami i zielenią, ale po kilkunastu minutach zmienił się w coś bardzo irytującego. Nie mogłam się oprzeć wrażeniu, że na mojej skórze został z niego tylko zatęchły jaśmin a la starsza pani w autobusie. Może to tylko właściwość mojego pH, ale na wszelki wypadek odradzam.
- Ocena ogólna
- Trwałość
- Jakość
- Plusytrwałość, ładny flakon
- Minusyzbyt ulotny
- Strony
- 1
